-->
Wąskie dróżki mojej starówki,
twarde mury i smak bezpieczeństwa.
Tu grają piosenki pełne radości.
Nad Wilią łzy i pierwsze pocałunki,
ucieczki od świata i potrzeby ratunków.
Tu są emocje, moje życie.
Odwiedzcie Wilno, a uwierzycie.
Tam przy dzwonnicy, licząc lata,
dłoń z dłonią,
czując radość w sercu,
szukamy życia sensu.
I w obcym państwie ja poczuję,
że tak po prostu egzystuję.
A tutaj życie, przyjaciele,
tu właśnie to, co mnie wspiera.
Nie jestem obca, niepotrzebna,
po mych wyjazdach Wilno czeka.
Niepowtarzalne moje Błękitne niebo
i taki jedyny zapach czarnego chleba…
I w swych umysłach, trzeźwym stanie,
nigdy ciebie nie zostawię.
Za każdy nowy dzień
i za to, co przynosi.
Wdzięczność mojemu miastu,
w sercu będę nosić.
2008, wiosna,Wilno
jammin'


Piękny wiersz!!! Tylko egzystuję zamieniłbym jakimś innym słowem,bardziej poetyckim ;)
ReplyDeleteNie jestem poetą. Dzieki, nic tu pięknego. Wiersz na zamowienie i tyle...
ReplyDelete